| Fritzl winny i skazany na dożywocie |
|
|
| 20.03.2009. | ||||
![]() Josef Fritzl został uznany za winnego uwięzienia i gwałcenia swojej córki, oraz zamordowania jednego z ich dzieci. Został skazany na dożywocie w zakładzie psychiatrycznym, o co wnioskował oskarżyciel. Fritzl zaakceptował wyrok i zrzekł się prawa do apelacji. Teoretycznie będzie on mógł jeszcze wrócić na wolność: najwcześniej w wieku 88 lat. Fritzl przyjął wyrok i - jeszcze na sali sądowej - zrzekł się prawa do apelacji. 8-osobowa ława przysięgłych uznała Josefa Fritzla winnym morderstwa, uwięzienia, gwałtu, kazirodztwa i wymuszenia. Został skazany na dożywotni pobyt w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. 8 przysięgłych uznało argumentację prokuratorów, że Fritzl jest odpowiedzialny za śmierć jednego z bliźniaków poprzez nieudzielenie mu pomocy mimo, że wiedział że życie noworodka jest zagrożone. Fritzl zostanie poddany terapii - jeśli po okresie obserwacji psychiatrycznej lekarze stwierdzą, że jest on w stanie i skłonny poddać się takowej. Teoretycznie będzie mógł wyjść Na konferencji prasowej po ogłoszeniu wyroku, odpowiadając na pytanie austriackiego dziennikarza, przedstawiciel wymiaru sprawiedliwości wytłumaczył, że Josef Fritzl teoretycznie będzie mógł wrócić na wolność. Pod dwoma warunkami: jeśli jego terapia w zakładzie psychiatrycznym - zdaniem psychiatrów - zostanie zakończona, będzie mógł trafić do więzienia. Jeśli i władze więzienne stwierdzą, że jest on zresocjalizowany będzie mógł opuścić je po minimalnie 15 latach pobytu. Czyli w wieku 88 lat. Reklama Dożywocie za "niewyobrażalne przestępstwo" Prokuratorzy w mowie końcowej zażądali dla oskarżonego maksymalnego wymiaru kary. - Prokurator Christiane Burkheiser uzasadniła wysokość wyroku stwierdzeniem, że "rozmiar przestępstw popełnionych przez oskarżonego jest niewyobrażalny i społecznie szkodliwy". Prokurator zażądała w przypadku Fritzla dożywotniej izolacji, czyli umieszczenia oskarżonego w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym do końca życia. - Bez względu na wymiar kary społeczeństwo byłoby w ten sposób chronione przed jego psychopatyczną osobowością - stwierdziła Christiane Burkheiser. "To nie było zabójstwo" Obrońca Josefa Fritzla, oskarżonego o więzienie własnej córki i spłodzenie z nią siedmiorga dzieci oraz zabójstwo przez zaniechanie jednego z bliźniaczych synów, ocenił w czwartek, że do zabójstwa nie doszło. Na rozprawie w sądzie w Sankt Poelten mecenas Rudolf Mayer wystąpił w imieniu swego klienta o ułaskawienie ze względu na "okoliczności łagodzące" związane z przyznaniem się do winy. Sędziowie przekazali liczącej 8 członków ławie przysięgłych listę pytań, zanim prokuratura i obrona wygłosiły swe mowy końcowe. Źródło: interia.pl Odsłon: 1963
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|







Bądź pierwszym który skomentuje