| Fritzl na deskach teatru |
|
|
| 06.03.2009. | ||||
![]() Czy nazwisko potwora z Amstetten gwarantuje, że sztuka będzie hitem? Wiedeń jest już po premierze "Pensji F". Choć spektakl oparty jest na motywach makabrycznej historii Josefa Fritzla, to tak naprawdę jest satyrą na media. Ogromne zainteresowanie sztuką dopisuje tylko jej kolejny akt. Takim zainteresowaniem nie cieszyło się od dawna żadne przedstawienie teatralne nad Dunajem. W znanym z wystawiania eksperymentalnych sztuk teatrze "3raum-anathomietheater" pojawiły się ekipy najważniejszych telewizji informacyjnych na świecie: od nobliwego brytyjskiego BBC po arabską Al-Dżazirę. Sam teatr chroniony był przez kordon policji, bo autorzy inscenizacji otrzymywali przed premierą anonimowe telefony z pogróżkami. Reklama Jak na ironię sztuka nie jest próbą rekonstrukcji wydarzeń z Amstetten, ale satyrą na goniące za sensacją media. "Wczorajsza inscenizacja to tylko jeden z aktów całego przedstawienia, pozostałymi jest reakcja opinii publicznej, która doskonale potwierdza tezy, które starałem się pokazać w spektaklu" - powiedział przed premierą znany z artystycznych prowokacji reżyser Hubsi Kramar. Zainteresowanie przedstawieniem to jeszcze jeden dowód na wstrząs, jaki wywołała odkryta prawie rok temu sprawa Fritzla, który - już nie tylko w Austrii - został nazwany "zbrodniarzem stulecia". Źródło: INTERIA.PL Odsłon: 1856
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|







Bądź pierwszym który skomentuje