| Wymordował rodzinę! - kolejny horror |
|
|
| 18.05.2008. | ||||
![]() 39-letni Austriak zamordował żonę, siedmioletnią córkę, rodziców i teścia, po czym sam zgłosił się na policję - podała agencja APA. Zwłoki ofiar znaleziono w Wiedniu oraz w Linzu i Ansfelden (Górna Austria). Mężczyzna przyszedł na posterunek policji w Wiedniu w środę nad ranem i oświadczył: "W moim mieszkaniu leży moja nieżywa żona i moje nieżywe dziecko". Przyznał się do ich zamordowania. Policja ustaliła, że żonę i córkę zabił siekierą, najprawdopodobniej we wtorek. Zabójca przyznał się następnie do trzech kolejnych morderstw. Zwłoki jego rodziców i teścia znaleziono w Górnej Austrii. Nie ujawniono na razie, w jaki sposób ludzie ci zginęli. Policja nie podała na razie żadnych bliższych informacji o zabójcy. Wiadomo jedynie, że najprawdopodobniej pochodzi z Linzu. Wymordował rodzinę, bo wstydził się długów Reinhard S. zeznał, że popełnił tę zbrodnię, ponieważ wstydził się długów - ponad 300 tysięcy euro - ze spekulacyjnych transakcji giełdowych - poinformowała austriacka policja. Mężczyzna od końca kwietnia nosił się z zamiarem wymordowania rodziny. Ostatecznie podjął decyzję w miniony piątek, kupił siekierę (pamięta, że zapłacił 9 euro), a we wtorek zabił nią żonę i siedmioletnią córkę. Zadzwonił potem do pracodawcy żony, żeby poinformować, że zachorowała. Następnie Reinhard S. oczyścił siekierę z krwi i wynajętym samochodem pojechał z Wiednia do Ansfelden w Górnej Austrii, gdzie zabił oboje rodziców.czytaj dalej Po tej zbrodni napisał trzy listy z przeprosinami: do rodzeństwa, do swych ofiar i do bliżej niesprecyzowanego "urzędu". Z Ansfelden udał się do Linzu (również w Górnej Austrii), gdzie mieszkał jego 80-letni teść. Ponieważ nie było go w domu, mężczyzna spacerował po ulicach. Później, jak zeznał, porozmawiał z teściem w kuchni, zanim znów sięgnął po siekierę. Potem napisał czwarty list z przeprosinami, tym razem do szwagra, i wrócił do Wiednia. Znów wybrał się na spacer, po czym zgłosił się na policję. Przyznał się do pięciu morderstw i zeznał, że odczuwał po nich "wyczerpanie i ulgę". Tłumaczył też, że troje rodzeństwa oszczędził, ponieważ mają oni własne rodziny. Mówił, że pierwotnie zamierzał popełnić samobójstwo, ale nie miał na to dość siły. Obrońca seryjnego mordercy powiedział agencji APA, że Reinhard S. żałuje tego, co zrobił, i że jest "załamany". Prokuratura zapowiedziała zlecenie badań psychiatrycznych mających ustalić, czy Reinhard S. był poczytalny, kiedy mordował rodzinę. Źródło:INTERIA.PL/PAP Odsłon: 1921
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|









Bądź pierwszym który skomentuje